Zmiana perspektywy zmienia wszystko
Czasem znajdujemy się w bardzo trudnej sytuacji, która nieraz trwa długie miesiące, a nawet lata i choć podejmujemy różne działania w tym kierunku, to udaje się zmienić niewiele lub wcale. Każdy z nas miał zapewne w swoim życiu przynajmniej jedną taką sytuację, wobec której czuł się kompletnie bezradny i zupełnie nie wiedział co zrobić, aby ją odmienić. I kiedy już naprawdę dochodzimy do krańca swoich sił i możliwości, to uratować nas może tylko… zmiana perspektywy.
Pamiętam jeden z takich odczytów energetycznych, które wykonałam dla przyjaciółki. Na samym początku zobaczyłam, że przyjaciółka została zakopana żywcem pod ziemią. Dusiła się, panikowała, traciła nadzieję i nie widziała żadnego ratunku. Była pewna, że jest skazana na niechybną, koszmarną śmierć. Po chwili jednak przewodnicy duchowi pokazali mi, że przyjaciółka „jest” ziarenkiem, które właśnie zostało zasiane i już wkrótce zacznie kiełkować. To jednak wcale nie zmniejszało dramatyzmu sytuacji, kiełkowanie bowiem było bardzo bolesnym procesem. Poza tym, to przecież ziarenko nadal pozostawało pod ziemią, w zupełnej ciemności, „nie wiedziało” więc co się za chwilę wydarzy – co się stanie, gdy przebije się na powierzchnię ziemi? Czy będą tam warunki, które pozwolą mu przeżyć? Przywitają je ciepłe i ożywcze promienie słońca czy może dzikie zwierzęta, które tylko czekają, aby pożreć ledwie rozwiniętą roślinkę? Z czasem jednak, poza lękiem, zaczęła się w ziarenku pojawiać mała iskierka nadziei, a nawet ekscytacji: a może nie umrę, tylko pięknie rozkwitnę? Tak czy inaczej, ziarenko nie miało innego wyboru niż wzrost.
Czasami jesteśmy właśnie jak to ziarenko z odczytu dla mojej przyjaciółki. Doświadczamy trudów, brakuje nam tchu, czujemy się tak beznadziejnie jakbyśmy wręcz zostali zakopani żywcem. Po czasie jednak okazuje się, że wydarzenie to pomogło nam się rozwinąć i zakwitnąć. Proces ten określa się w psychologii jako „wzrost post-traumatyczny”.
Przykładów na to, jak zmiana perspektywy może zmienić naszą rzeczywistość, albo przynajmniej pozwolić upuścić balonik z emocjami, mogę tu podać bardzo wiele. A może ty masz jakieś własne przykłady?
Tak więc, przewrotnie podsumuję ten post, że jeśli już naprawdę NIC nie możesz zmienić, albo też nie możesz zmienić jakiejś sytuacji tymczasowo (jak np. jeszcze trochę musisz tolerować swoją pracę etatową, której już od dawna nie znosisz), to zawsze możesz zmienić perspektywę, a wtedy zmieni się WSZYSTKO 🙂
To, co często pojawia się w czytaniach energetycznych, to właśnie ta okazja na spojrzenie na wszystko z innego punktu widzenia, który jest punktem widzenia naszej duszy, pod kątem jej rozwoju. Dzięki temu wszystko zyskuje inny wymiar i nabiera sensu. Jeśli więc znajdujesz się w trudnej sytuacji i chcesz zyskać inne spojrzenie na swój problem, to zapraszam cię do kontaktu ze mną.