Co cię powstrzymuje przed realizacją marzeń?
O czym marzysz? O podróżach, o zdobyciu nowych kwalifikacji, o wystartowaniu w konkursie śpiewu? Super, to piękne marzenia. Czy jednak… robisz coś w tym kierunku, czy też tylko frustrujesz się swoją aktualną rzeczywistością i zawsze „pojawiają się” jakieś przeszkody nie do pokonania?
Załóżmy, że chcesz się przeprowadzić do innego kraju. W tym celu potrzebujesz zrobić i zorganizować wiele rzeczy, w tym np. poznać język obcy. Jednakże ciągle pojawia się coś, co sprawia, że odkładasz naukę na tzw. „jutro”, a jak wszyscy wiemy, „jutro nigdy nie nadchodzi”. Co zrobić w tej sytuacji? Nie rzucaj się od razu na głęboką wodę, bo tylko się zniechęcisz przy pierwszej przeszkodzie i znowu wrócisz do punktu 0. W zamian, postaw sobie realistyczne cele, możesz np. uczyć się języka CODZIENNIE przez 15 minut. Pomyślisz sobie pewnie: „15 minut? Na serio? Jaki to niby ma przynieść skutek?”. Otóż, psychologowie udowodnili, że 15 minut CODZIENNEJ, REGULARNEJ nauki naprawdę przynosi spektakularne efekty. Poza tym, 15 minut jest o wiele lepsze niż 0 minut. Zresztą, pomyśl sobie co byś robił w tym czasie, w miejsce nauki: gierka na komórce, bezsensowne pogaduchy, przysłowiowe dłubanie w nosie? Czas i tak minie, więc przestań już szukać wymówek i zrób konkretny plan, zawierający małe, ale znaczące kroki. Lepiej codziennie zrobić jeden mały krok niż tylko szukać wymówek i stać w miejscu, bo jak to mówią: „ten, który chce coś zrobić, szuka sposobu, a ten, który nie chce nic zrobić, szuka wymówek”. Wszak małe i z pozoru nieznaczące kroki sprawią, że się przemieścisz i codziennie będziesz się przybliżać do swojego celu, w przeciwieństwie do narzekania i szukania usprawiedliwienia, żeby nie ruszać się z miejsca.
Wracając więc do początkowego pytania – co możesz zrobić już dziś, aby osiągnąć swój cel? Zrób sobie plan i realizuj go krok po kroku. Przy tym obserwuj jakie pojawiają się w tobie uczucia, myśli, przekonania, kiedy tylko zaczniesz działać: „A po co ja w ogóle zaczynam? Jestem beznadziejna”, „To i tak się nie uda”, „Tylko się zmęczę”, „Zawsze miałem dwóję z angola”, „Mama mówiła, że nie poradzę sobie sama za granicą”. W procesie może się więc okazać, że u podstaw twojego dotychczasowego braku działania leżą głębokie zranienia, brak poczucia własnej wartości itd., które powodowały, że dotychczas cały czas siebie sabotowałeś. Jeśli zaczniesz, to będą one mogły wyjść na wierzch, a wtedy ty zajmij się nimi czym prędzej z miłością i delikatnością w stosunku do siebie 